Facebook » English Course » ul. Chwaliszewo 76, Poznań biuro@szkoleniemotocyklowe.pl +48 61 670 38 70 | 884 300 255

Relacja MOTO-GARDA | kwiecień 2017

Każda wyprawa motocyklowa do Włoch to niezapomniane przygody. Zachęcamy do przeczytania relacji z wyjazdu Uczestniczki kwietniowej wyprawy motocyklowej w okolice jeziora Garda.

Wyprawa Motocyklowa oczami Uczestniczki

Włoski klimat sprzyja w równej mierze euforii zmysłów, jak i letnim szaleństwom. W związku z tym doskonale odnajdzie się tam zarówno zwolennik błogiego lenistwa, co pasjonat wszelkiej aktywności. Nic też nie stoi na przeszkodzie, by połączyć jedno z drugim. Dając więc upust fantazji o wakacjach w środku wiosny, przy lekkim dreszczyku emocji, wyruszyliśmy kolejny już raz właśnie tam, gdzie spełniło się pewnie nie jedno motocyklowe marzenie.

Motocyklowa rodzina lubi wyjeżdżać z klasą. Eleganckie apartamenty otoczone wiosenną taflą jeziora – to jedyny możliwy anturaż dla porannej, świeżo zmielonej kawy. Takie poranki dawały wystarczający zapas energii, by przemierzanie malowniczych włoskich miasteczek było atrakcją nie tylko dla oka, ale i dla duszy. Byliśmy do tego stopnia odurzeni otaczającym nas pięknem, że jeden z kolegów z wrażenia puścił kierownicę. Jednakże będąc w pobliskim szpitalu miał widok tak zapierający dech w piersiach, że potłuczenia stały się dla niego tylko małą niedogodnością, a robione przez nas ukradkiem zza karetki zdjęcia – powodem do śmiechu.

Liczne włoskie winnice zachęcają do degustacji win, z czego oczywiście nie omieszkaliśmy skorzystać. Efektem były nad wyraz wyśmienite humory co poniektórych z nas i pełne kartony południowych trunków – na chłodne wieczory w Polsce, lub prezent dla bliskich.

Wieczory…. 😉 Wieczory stanowiły odpoczynek dla ciała i ucztę dla podniebienia. Włoskie smaki przenosiły nasze kubki smakowe w świat rajskich przyjemności, czemu pomagało delikatnie popijane Proseco. Wśród pogawędek i żartów przy wyśmienitych włoskich przekąskach, można było zapomnieć o zmęczeniu podróżą, a przy okazji nauczyć się kroków Bachaty, zmysłowego, latynoskiego tańca, w sam raz na tę okoliczność.

Takie są właśnie Włochy – barwne, aromatyczne, sensualne. Daliśmy się uwieść. Tak bardzo wczuliśmy się w tamtejszą gwarną społeczność, że aby dać upust wakacyjnej radości, połączeni kablami Cardo śpiewaliśmy najgorętsze hity bądź beatboxowaliśmy, odkrywając przy okazji drzemiące w nas pokłady muzycznych talentów. I tak, „Włosko” upojeni wróciliśmy do Polski. (autor: Roma Broda)